Problemów szukaj w sobie

To twoja wina, nie jego

Agnieszka Lingas-Łoniewska prezentuje czytelnikom powieść sensacyjną, z lekką nutą thrillera. TaniaKsiazka – Przyjdę, gdy zaśniesz tylko z pozoru brzmi jak zapowiedź romantycznej obietnicy. Po prawdzie jest to przerażająca opowieść o obsesji i manipulacji w toksycznym związku, z którego praktycznie nie ma szansy ucieczki. Pobocznie książka podejmuje się trudnego tematu relacji damsko-męskich, ze względu na różne stereotypy i stygmy, od różnicy wieku poprzez to, że winy doszukuje się w większości wypadków po stronie kobiety.

Iga niekoniecznie świadomie podejmuje się wejścia w relację z dwa razy starszym od siebie mężczyzną, Szczepanem. Ten jest nauczycielem jej przyrodniego brata, którego jakimś cudem udało mu się sprowadzić na dobrą drogę. Sławek widzi w Szczepanie pierwszy autorytet od czasów śmierci jego mamy, macochy Igi. Dwójka bohaterów zbliża się do siebie, chociaż ich relacja z początku polega wyłącznie na dyskusjach, zwierzeniach i cierpliwym tłumaczeniu sobie meandrów ludzkiego życia. Iga jest w tym dość łatwowierna, bardzo łatwo ulega Szczepanowi i wydaje jej się, że związek, w którym się znalazła jest po prostu poważny i dorosły. Poza tym to chyba najlepsze, co ostatnio ją spotkało w życiu. Nic bardziej mylnego.

Kłamstwa i półsłówka

Nie bez znaczenia w książce jest nie tylko gra słów, ale kontekst ich wypowiadania. Zmieniają swoje znaczenie pod wpływem emocji, w różnych kontekstach. To, co Iga uważała za naturalną kolej rzeczy w związku, bo identycznego napatrzyła się w rodzinnym domu, okazuje się być toksycznym współuzależnieniem i całkowitym poddaniem mężczyźnie, z którym się jest. Bohaterka ma być na każde jego skinienie i właściwie jest od realizowania wydawanych dyspozycji niż spędzania z nim czasu. Mimo wszystko bardzo długo oszukuje się, że tak powinno być. Kiedy zrozumie swój błąd nie znajdzie pocieszenia u nikogo.

Szczepan jest lubianym w otoczeniu człowiekiem, bryluje na spotkaniach towarzyskich i nie daje po sobie poznać swojej drugiej natury. Właśnie temu urokowi ulega Iga. Odchodząc spotyka się z szeregiem oszczerstw, że wyobraża sobie problemy i tak właściwie wina leży po jej stronie. Wie, że nie przekona nikogo, ale obecnie ma większe zmartwienia niż brak akceptacji. Boi się, że zakończenie relacji może przypłacić utratą życia. Na pewno zmysłów, od których odchodzi za każdym razem, gdy ktoś puka do jej drzwi, zwłaszcza wieczorem. Przecież Szczepan powiedział, że właśnie wtedy po nią przyjdzie.