Jak łatwo można dać się omotać

Nie wierz nikomu

Przyjdę, gdy zaśniesz” od Agnieszki Lingas-Łoniewskiej (https://www.taniaksiazka.pl/przyjde-gdy-zasniesz-agnieszka-lingas-loniewska-p-1526353.html) przenosi nas w świat bardzo dobrze skrojonego thrillera, w którym nic nie jest oczywiste. Zachwyca i zastanawia zarówno postawa bohaterów jak i ich najbliższe otoczenie, które nie potrafi odczytać wysyłanych im sygnałów. Autorka znana jest polskiemu czytelnikowi za sprawą swoich bestsellerowych powieści obyczajowo-romantycznych. W tej odsłonie jeszcze jej nie znaliśmy. Tym ciekawiej będzie to nadrobić.

Przenosimy się do Wrocławia, gdzie poznajemy perypetie Igi, dwudziestoletniej dziewczyny, dość nieśmiałej i naiwnej, której właśnie zawaliło się wszystko. Musiała rzucić studia, by pomóc w domu, jej ojciec nie potrafi sobie poradzić po śmierci jej macochy. Do tego wszystkiego dochodzi jej młodszy brat, Sławek, który w najmniejszym stopniu nie ułatwia niczego, buntując się na potęgę. Bohaterka szuka zrozumienia i kogoś, z kim mogłaby porozmawiać na poważne tematy. Wstydzi się swoich znajomych, którzy nieco się od niej odsunęli. Nic dziwnego, że zaczyna ufać o wiele starszemu mężczyźnie, który bezczelnie ją wykorzystuje.

Pedagog – kat

Historii o toksycznych związkach i uzależnieniu od drugiej osoby jest na pęczki, ale mało która porusza problem obsesji. Szczepan, który potrafi doskonale kontrolować Igę i wymuszać na niej zachowania, których pożąda, obezwładnia ją niezwykle szybko. Czytelnik może być w szoku jak długo i w jaki sposób bohaterka daje sobą pomiatać. Kiedy zrozumie, w jakiej sytuacji się znalazła, zapragnie odejść. Szczepan nie będzie dawał za wygraną i w swoim manipulatorskim stylu przedstawi jej negatywy tej sytuacji. A te z pewnością przyprawią czytelnika o dreszcze.

Pozorna wolność Igi tylko wzmaga jej poczucie zagrożenia. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Szczepan wie o niej wszystko i jest gotów wydobyć każde z jej zwierzeń, by jej zaszkodzić. Na co dzień jest szanowanym nauczycielem, nota bene również Sławka, który zaczyna pod jego wpływem się zmieniać i wychodzić na prostą. Nie ma powodu, by nie ufać takiej osobie. Tym bardziej wszelkie zwierzenia Igi wydają się niewiarygodne. Jej otoczenie zaczyna szukać winy wyłącznie w jej zachowaniu, co nie pomaga jej w dojściu do dobrostanu psychicznego. W końcu dziewczyna podejmie walkę, by raz na zawsze rozprawić się ze swoimi demonami. Zarówno tymi z przeszłości, jak i tym, który czai się nieopodal i w każdej chwili może ją zaatakować. Prawdopodobnie w nocy, gdy najmniej będzie się tego spodziewała.